Jump to content
dominik493

Historie By Domi

Recommended Posts

Historia Arejcza
Pewnego dnia w mieście Handa mieszkał chłopiec o imieniu Arejcz. 
Marzył on o zostaniu najlepszym trenerem jakiego widział świat, 
jednak żeby to się spełnioło musiał wybrac swojego pierwszego pokemona. 
Miał do wyboru 3 pokemony: Pierwszy to Magikarp, drugi zaś to Heracross natomiast trzecim był Poliwag. 
Przez myśli arejcza przechodziło milion odpowiedzi co wybrać
Arejcz: Kurwa magikarp zasłaby, no Heracross to zawsze coś 
ale na jekiego mają dac mi jakiegoś Poliwagam to nawet kurwa pokemon nie jest....
Po głębszym zastanowieniu wybrał Heracrossa.
Arejcz: Dobra kurwa, tera to każde będzie jebany od A do Z
Po wypowiedzeniu tych słów wyruszył w podróż, na początku przez pustynie
później przepyłynął rzeke Quna a na koniec musiał przedostac się po cichu koło pola Taurosów.
Podczas podróży zdobył nowych kompanow a byli to: Dragon1200 z pokemonem Charmanderem oraz
mało rozgarnięty Nikt ze Snubbullem.
Dragon1200: Te arejcz długo tak będziemy iść
Arejcz: Zamknij ryj, jak dojdziemy to ci powiem
Nikt: Ej zobaczcie, tam na drzewie coś jest
Wszyscy spoglądali w niebo ze zdumieniem ponieważ siedział tam...... Rookidee
Arejcz: Ja go musze mieć
Jednak ptak widząc terenerów zaczynał uciekać.
Dragon1200: Jesteś już mój
Arejcz: Ej koleś pierwszy go zaklepałem więc odwal się
Dragon1200: Nie nie nie, i tak jesteś przegrywem więc ptak jest mój
Nikt: A może ja go wezme?
Arejcz i Dragon: NIE!!!
Cała trójka trenerów próbowała złapać ptaka, jednak słabo im szło
Arejcz potykał sie o korzenie drzew, Dragon wpadał w błoto a Nikt gubił drogę (3 razy)
Po męczącym pościgu wreszcie dotarli pod wodospad gdzie toczyli walke z Rookidee
Arejcz: Dobra, wybieram cię Heracross
Dragon1200: O nie słabiaku, idż Charmander!
"Walka"
D : Charmander użyj Żaru - Ten atak trafił w Rookidee powalająć go na ziemie
D : Dobra już jesteś mój
A: O nie kolego, Heracross użyj Akcji - Heracorss uderzył w pokemona, ten padł pod wodę
A: Dobra idź Poke Ball!
D : Nie nie nie, idż Poke Ball!
Jednak oba Balle zostały uniknięte przez pokemona
A: I widzisz kurwa co narobiłeś?
D : Co ja narobiłem? Odwal się ode mnie
Po wymianie zdań zobaczyli że pokemon uciekł z pola walki
"Po walce"
Arejcz: Oj byczku słabo wyszło
Dragon1200: Nom, ej wiesz co
Arejcz: Co?
Dragon1200: Gdzie jest Nikt?

Nikt: Ehh znowu zgubiłem drogę, pewnie mnie teraz będą szukać

"Arejcz: Ej szukamy go? Dragon1200: Nie, idziemy dalej"

Po długiej podróży Arejcz i Dragon1200 dotarli do Miasta Satana gdzię odpoczywają, natomiast
Nikt? on postawnoił pozwiedzać sobie las...

Edited by dominik493
  • Like 2
  • +1 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Arejcz: Oj byczku słabo wyszło
Dragon1200: Nom, ej wiesz co
Arejcz: Co?
Dragon1200: Gówno

Popraw to proszę to będzie złoto.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Cola10 napisał:

Arejcz: Oj byczku słabo wyszło
Dragon1200: Nom, ej wiesz co
Arejcz: Co?
Dragon1200: Gówno

Popraw to proszę to będzie złoto.

 

 

+2

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Eskild napisał:

co tam fafluniusz

gówno, z pallasidem windą do piekła zjeżdzasz 

Share this post


Link to post
Share on other sites

K19 - Ep1 "Rozpoznanie"

W świecie o nazwie "K19" od 1000 lat rządzi podział na dobro i zło. 
Dobrą strone stanowi Bractwo ExC (Excalibur) którą kieruje grupa 12 najlepiej uzdolnoinych wojowników
pod wodzą Eskilda. Druga strona to DA (Demon Abbey) w której znajduje się również 12 wojownikow, jednak
ich ciała przesiąknięte są czystym złem, a ich umiejętności przerastają zwykłych śmiertelników. 
Ich wodzem został były przyjaciel Eskilda, oraz jeden z najlepszych szermierzy Boliet.
Jak wiadomo, każda ze stron pragnie władzy nad całym światem K19 oraz siły jaka znajduje się w specjalnych kryształach. 
To one są głównym celem każdej ze stron...

"Siedziba ExC"
Eskild: Bracia, doszły mnie słuchy że miasto TarnWay zostało przejęte przez DA
Kolin(W12): Niestety tak, mimo naszych prób sił wroga było więcej
Eskild: Mamy jakieś wieści od Brygady T12?
Kolin(W12): Podobno większość ocalała
Albrecht(W9): Żałosne, gdybym ja tam był to odrazu... - przerywa Eskid -
Eskild: To odrazu byś się wyjebał i taka prawda - Albrecht zamilkł - Wiadomo jaki jest kolejny cel wroga?
Kolin(W12): Prawdopodobnie Loria
Eskild: Loria.. hm? Dobra, Kolin ty i Ax3n musicie tam zbadać teren oraz porozstawiać płapki
Kolin(W12): Jasn! Juz lece

"Tymczasem w DA"
Boliet: Żałosne! co wy sobie myślicie matoły, jakieś marne miasto przejeślicie? A gdzie jeńcy, gdzie rozpacz?
Jesteście w mych oczach nikim, normalniem wszystkich bym wymienił na nowszy model.
Buchczi(D12): Ale.. panie my tylko.. - przerywa Boliet -
Boliet: Ale my tylko? my tylko co? zjebaliście... stracilismy 5tys. jednostek z czego 3tys. wpadło w płapki
Banda idiotów i kretynów - Boliet wychodzi -
Buchczi(D12): I co teraz?
Senkai(D6): Słyszałem że ExC wysłało paru ludzi to zbadnia Lori, może powinniśmy iść i przynieść głowy Bolietowi
Buchczi(D12): Dobra, to zbieraj armie i lecimy

Prosze napisać czy chcecie kolejną cześć tej Historii

  • Like 2
  • +1 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Historia Arejcza

Tym razem nasi trenerzy pokemon dotarli to miasta Satana, gdzie czekają na Nikta.
Arejcz: Nosz kurwa gdzie on jest...
Dragon1200: Dobra spadajmy z tego zadupia
Nikt: Chłopaki!!! - Biegnie zmęczony - Czekajcie!
Arejcz: O idzie, gdzie się kurwa szwędasz?
Nikt: No ten... ja złapałem
Dragon1200: W dupie mamy to co złapałeś, przez ciebie jesteśmy spoźnieni
Arejcz: Dobra idziemy, nie ma co marnować czasu
Podczas długiej wędrówki bohaterowie wyszli z miasta Satana gdzie kierują się w strone gór.
Omieneli bagna, gęste lasy oraz dużo rozmaitych łąk aż dotarli nad skalne urwisko...
Nikt: Idziemy i idziemy, długo tak?
Arejcz: Zamknij pysk, jak dojdziemy to ci powiem
Dragon1200: Właśnie, słuchaj mojego kumpla
Arejcz patrzy na Dragona1200 ze zdenerwowaniem
Arejcz: Że co? Jakiego ty kumpla widzisz?
Dragon1200: No ciebie
Arejcz: Chyba cię coś popierdoliło, to że sie do mnie przypatoczyłeś nie oznacza że będziemy kolegami
Dragon1200: A więc taki jesteś? Może zawalczymy pajacu?
Arejcz: No dajesz
Nikt: Chłopaki proszę spokojnie
Arejcz i Dragon1200: Zamknij się
Arejcz: Gotowy na przegraną?
Dragon1200: No chyba śnisz, to ty będziesz płakał
"Walka"
A: Idź Heracross!
DR: Idź Charmander
N: Ehh, to będzie nudna walka
A: Heracross użyj ataku rogiem - Ten atak był efektywny odrzucając Charamandera
DR: To jeszcze nie koniec, Charmander miotacz płomieni - Ten atak był Super Efektywny - Heracross został podpalony
A: Dobra Heracross jebiemy go, jeszcze raz atak rogiem!
Walka była dość wyrównana jednak w pewnym momencie cos poszło nie tak
A: Dobra czas go rozjebać 
DR: Dobra pora na finał
A i Dr: Heracross/Charmander użyj.... - Nagle zza drzew było słychac ryk pokemona -
Pokemonem tym okazał się być Tyranitar
"Koniec walki"
Arejcz: A co to ma być?
Dragon1200: To chyba Tyranitar
Arejcz: Ja wiem kurwa co to jest ale co on tutaj robi?
Nikt: Dragon uważaj!
Dragon1200: co? - Wtedy Tyranitar użyl ataku Hiperpromienia
Tyranitar trafił na kawałek skały który zaczynał spadać do wody, niestety ale na tym kawałku
skały był Dragon1200, jadnak złapał się on małego kawałka skały
Dragon1200: Ej może pomożecie bo zara spadne
Nikt: Już ide, trzymaj się! - Niestety ale Nikt nie zdążył złapać Dragona
Dragon wpadł gdzieś do wody i popłynął wraz z rzeką...
Nikt: I co teraz zrobimy?
Arejcz: Jak to co? Spierdalamy!!!
Bo długiej ucieczce przed Tyranitarem bohaterowie zatrzymali się gdzieś na polanie
Nikt: Biedny Dragon, oby nic mu się nie stało
Arejcz: Poradzi sobie - W myślach "Ha dobrze mu tak"
Nikt: Wiesz co, tam jest komisariat ide zgłosić że zaginął
Arejcz: Dobra Dobra, przynieś jeszcze picie
Gdy Nikt poszedł na posterunek policji arejcz zauważył coś ciekawego w krzakach
a był to Nidoran, który musiał odłączyć się od stada Nidorino
Arejcz: Dobra jesteś mój! Heracross atak rogiem!
Nidoran został mocno ranny
Arejcz: Jesteś już mój, idż Poke Ball!
Nidoraz został złapany
Arejcz: Dobra mam go
Nikt: Już wróciłem! - Arejcz patrzy z zadowoleniem w Balla
Nikt: Coś się stało?
Arejcz: Tak, złapałem pokemona i jestem lepszy od ciebie
Nikt: To super arejcz ale ja też mam pokemona
Arejcz: Ta, pewnie Caterpie albo jakiegoś weedle
Nikt: Nie ja mam... a zresztą sam zobacz - Idź pokemon
A z Poke balla wyszedł Rookidee
Arejcz: Czekaj, jak to.. kiedy ty go.. kurwa jak
Nikt: Jak byłem w lesie, był ranny biedaczek więc postanowiłem go wziąść ze sobą
Arejcz stał zdenerwowany ponieważ było to ten sa Rookidee, które wcześniej obił razem z Dragonem
Arejcz: Dobra walić to idziemy dalej
Nikt: Gdzie teraz? Znowu musze iść ...
Arejcz: Kurwa albo idziesz na te góry, albo zostajesz
Nikt: No dobra... idę

Więc nasi bohaterowie idą w dalszą podróż jednak w mniejszej ilości, jednak co się stało z Dragonem??
Tego oraz gdzie zmierzają bohaterowie dowiecie się kiedyś....
 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×